- Miło mi.
Zaśmiałam się.- ja też cię lubię.
- To już się zastanowiłaś?
Spytał.
-hm..może?
Uśmiechnęłam się.
- To żeby było ci łatwiej, oprowadzę cię po terenach.
Wstał i poszedł przed siebie, a ja za nim. Najpierw byliśmy w lesie. W sumie, dobrze, że tam byliśmy. Byłam głodna.
- Może zapolujemy? Trochę zgłodniałam..
- Jasne!
Poszliśmy w głąb. Ujrzeliśmy małą sarnę.. Wątpię, czy najemy się tym,
ale lepsze to, niż nic...szybko ją zabiliśmy a jeszcze szybciej
zjedliśmy.
Kendall?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz