- Ja też nie. Właśnie szłam oglądać resztę.
Odparłam. Basior uśmiechnął się.
- To możemy iść razem.
- Eh.... No możemy.
Powiedziałm, ruszając przed siebie. W czasie zwiedzania, trochę
rozmawialiśmy. Czasem nawet się wygłupialiśmy, a zwłaszcza Yun. A ja,
mimo iż powstrzymywałam śmiech, już nie mogłam wytrzymać i głośno się
zaśmiałam. Basior także. W końcu doszliśmy do Plaży. Usiedliśmy na
ciepłym piasku, a lekka bryza chodziła moje futro. Spojżałam na piękne
niebo.
Yun?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz